jakie piosenki śpiewane w czasie 2 wojny

Strona początkowa
aa *blog karola
 

Temat: Wspomnienia z dziecinstwa.
Czy pamietacie smaki z dzieciństwa?
Gry, wyliczanki, piosenki spiewane na całe gardło na środku podwórka? Kolezanki i kolegów z podstawówki?
Fajnie jest czasem wrócić do dzieciństwa, powspominać beztroskie chwile.
Jakie są Wasze najpiekniejsze wspomnienia z dzieciństwa. Może to być cokolwiek, historyjka, kołysanka,książeczka,zabawy, pluszowy miś którego tuliliście czy uśmiech mamy..gdy mówiła wam dobranoc.

Ja gdy wracam pamiecia wstecz, przypominam sobie beztroskie chwile, ktore spedzalam w towarzystwie moich kuzynow. Bawilismy sie w chowanego, biegalismy, ganialismy sie, chowalismy w leszczynie, urzadzalismy wojny na szyszki
Pamietam zbiorowe kapiele w jeziorze i wyscigi do domu, a takze ogniska w czasie ktorych pieklismy kielbaski, a ziemniaki zakopywalismy w popiele, a nastepnego dnia odkopywalismy i jedlismy
Pamietam zabawy z eclipse konikami-zabawkami, ktorych mialam okolo 60, najukochanszym byl kary Tornado, ktorym tylko ja sie bawilam.
Moje dziecinstwo jest moja ostoja, lubie do niego powracac szczegolnie w chwilach smutku i rozpaczy. Jest dla mnie wytchnieniem i ratunkiem przed zwatpieniem w sens mojej egzystnecji.
Źródło: forumnadzieja.fora.pl/a/a,220.html



Temat: Klubowe selekcje

Gwoli ścisłości, ten mój początek to cytat z piosenki Fisza, który śpiewa właśnie o takich sytuacjach. Zainteresowanych odsyłam, płyta Fisz Emade Jak Tworzywo Sztuczne, utwór "Warszafka". Cała sytuacja odnosiła się do Warszawy, więc nawiązałem. A termin "Warszafka" też się z ch*ja nie wziął. Żeby nie było nieporozumień - wiem skąd ten cytat, ale co to Fisz to ma być jakiś autorytet? Największym osiągnieńciem jego był jego ojciec, ale nie będziemy o tym dyskutować - po prostu, clubbing i selekcja to jeden temat, a Warszawa to drugi, czemu to łączycie?

Sprawę przedstawiacie tak jak niektórzy historycy mówią o drugiej wojnie światowej - Żydów mordowali Polacy, bo przecież obozy koncentracyjne były w Polsce. A w innych krajach to nie było?


No pewnie że są, sam jestem jednym z nich, ale co to ma do rzeczy odnośnie tej dyskusji?
Nadął się i sarka. Nie twierdzę, że to Grodzisk, a nie Warszawa jest miastem chamstwa i snobizmu, tylko, że Warszawa nie ma na chamstwo i snobizm monopolu - nie podoba mi się nieustanne wymienianie mojego miasta w tym kontekście bo to krzywdzące i nieprawdziwe.


Chyba za bardzo bierzesz wszystko do siebie, jakoś nikt inny z warszawiaków zbytnio nie protestuje, ni tez nie bierze w obronę "kochanej stolycy" Może jej nie kochają?
A może nie każdy ma taką naturę jak ja?


Dyskusja wynikła na podstawie artykułu dotyczącego warszawskich klubów, jeżeli tego nie zauważyłeś
To dotyczy jakiegokolwiek miasta w Europie gdzie jest dużo młodych ludzi i gdzie istnieją kluby. Czemu warszawskie akurat - potrafisz mi to wyjaśnić? Bo takie są skojarzenia selekcja, elita, snobizm = warszawa. I to jest nieuczciwe i ja protestuję przeciwko temu.


Heheheh... zakompleksiony, to ja bym był, gdybym z Warszawy pochodził  Toż to najwiecej buraków TAM mieszka, bo przeciez wielu pcha się to stolycy.
Ile razy byłeś w Stolicy, jak długo, ilu ludzi tu znasz?
Bo prawie każdy Warszawiak wie, że do Stolicy nik się nie pcha bo jest za drogo i za ciężko, za to bardzo chętnie, każdy kto zrobił kasę wyjeżdża poza miasto. O Magdalence słyszałeś? Konstancinie? Tam nowobogaccy i gangsterka budują sobie wille i dacze.

A co to znaczy najwięcej? Może liczbowo najwięcej, bo to duże miasto, ale procentowo stężenie chamstwa jest dokładnie takie samo jak u Ciebie zapewniam.

WSKa,
mieszkałem w warszawie prawie 20 lat, urodziłem się tutaj i wychowałem, znam całą masę ludzi w różnym przekroju wiekowym i o różnych zamiłowaniach i wydaje mi się, że mam lepsze podstawy do oceny jak tu jest i co tutaj można zastać. Bezczelnie twierdzę, że mogę krytykować krzywdzące sądy ludzi, którzy w żaden sposób nie mogą się równać ze mną pod względem tego doświadczenia.

I po raz kolejny zadam pytanie - ile razy byliście w Warszawie i jak długo, ilu ludzi tu znacie i skąd wiecie jakimi drogami chodzą?

Nie chodzę po klubach, a mam o nich większe pojęcie niż ty WSKa bo odróżniam np. klub zamknięty od takiego z selekcją. Myślisz, że przeciętny młody Warszawiak nic nie robi wieczorami tylko obraca się w towarzystwie polityków, milionerów, ludzi kultury i sztuki w elitarnych klubach?

Myślisz, że w innych miastach nie ma klubów dla elity - klubów zamkniętych i klubów snobistycznych - tych z selekcją?

Myślisz, że cała śmietanka towarzyska, tip-top trendy ludzie pochodzi z warszawy i siedzi w warszawie?

A określenie "warszawka" którego z taką lubością i pejoratywnie używacie odnosi się do inteligenckiego środowiska, przedwojennej elity i jej gości, m.in. Skamandrytów, Stańczyków, Boya Żeleńskiego, Zofii Naukowskiej - wielu z tych ludzi zginęło pomordowanych przez Niemców w czasie II wojny światowej, wielu opuściło kraj. To było wtedy, a dzisiaj tego nie ma.
Źródło: antidotum.org/index.php?showtopic=4405




 
 
Linki
 
 
   
Copyright 2006 Sitename.com. Designed by Web Page Templates